Zakochaj się w Rangunie!

News

Rangun potocznie przez wielu turystów nazywana jest „zdegradowaną stolicą Birmy”. Jednak, aby ocenić realnie stan jej zubożenia – należy przede wszystkim dokonywać ocen na bazie własnych doświadczeń i odwiedzin tego regionu. Samo czytanie artykułów nie wystarczy. Mimo napiętej sytuacji społeczno – politycznej Birma ma wciąż wiele do zaproponowania. Po wylądowaniu na teren miasta Rangun docieramy za pomocą arbów, czyli wozów z charakterystycznymi, wielkimi kołami. 

Dookoła znajduje się bezkres pól ryżowych oraz plantacji bananów. Mijają nas samochody ciężarowe przepełnione grubo ponad normę. Autobusy są zatłoczone do tego stopnia, że podróżujący siedzą na dachach lub wiszą przy stopniach wejściowych. Trudno przekonać się do miasta Rangun od razu, zazwyczaj potrzeba na to więcej czasu. Nie da się ukryć jednak, że to miejsce bogate jest w szereg interesujących zabytków. Pojawienie się tutaj pierwszych osadników datuje się na VI wiek. Pozostałością obiektów przez nich budowanych można uznać kompleks SzweDagon. To miejsce stanowi dla mieszkańców miasta swoisty obiekt kultu.

Duża część suwenirów wiąże się z ostatnim władcą Birmy, czyli Thibawem. Na Sali tronowej znajduje się jedyny ocalony przed pożarem tron, zwany „Lwim”. Jest to obiekt silnie pokazujący, jak wiele arcydzieł sztuki snycerskiej skrywa Birma. Oglądający z pewnością będą pod wielkim urokiem mebli rzeźbionych w drewnie, a także dawnych monet, figurek, fajek oraz skrzynek na klejnoty. Wiele zabytkowych przedmiotów ozdobione jest kamieniami szlachetnymi, co dodatkowo podkreśla ich wartość.

Na przełomie XIX I XX wieku Rangun pełniło rolę stolicy kolonialnej w Birmie. W roku 2005 stolicę Birmy przeniesiono do NayPyiTaw, co nie wszystkim mieszkańcom tamtego regionu jest na rękę. Wcześniej dochodziło także do licznych wysiedleni. Na miejsce slumsów wkroczyły nowo projektowane parki, zaczęto budować coraz więcej gmachów, ale to jeszcze nie zatarło w pełni obecnych tu kontrastów. Równocześnie obok silnie rozbudowanych kompleksów szpitalnych, hoteli wysokiej klasy, siedzib korporacji międzynarodowych, kin dostrzec możemy przyciemnioną monsunowymi deszczami i dość nieestetyczną świątynię Sri Kali, gdzie modli się zawsze grono hindusów. W pobliżu znajduje się także bazar Bogyoke oraz całe zastępy domów mieszkalnych w stanie podupadłym.