O zwyczajach ludzi w Birmie.

News

Birma zaskakuje wręcz swoją gościnnością. Rzadko gdzie znajduje się tak gościnnych i życzliwych mieszkańców witających z uśmiechami na ustach przybyszów z najdalszych zakątków świata. Są to zarazem ludzie o bardzo prostym i skromnym podejściu do życia. Ta skromność przejawia się często w ich ubiorze codziennym, a także w warunkach, w których żyją. 



Tutaj panowie nie używają spodni. Tę rolę pełnią specyficzne sorongi. Kobietom za ozdobę głowy najczęściej służy turban. Może mieć on jednolity kolor lub być wykonany z tkaniny o licznych kolorach zbliżonych do pastelowych barw. Turbany robi się bardzo łatwo z chust oraz ręczników. Większość mężczyzn w Birmie charakteryzuje pewna słabość – żucie betelu, co wpływa na czerwony uśmiech oraz przyciemnioną strukturę zębów. Mieszkańcy niezwykle serdecznie odnoszą się do każdego przybysza z zewnątrz, co przejawia się szerokimi uśmiechami na każdym niemal kroku. Otwartość i życzliwość traktowane są tutaj jako podstawowa zasada równości społecznej. 

Bycie przydatnym wynagradza wszystkie niedociągnięcia kulturowe. W stosunku do obcokrajowców da się zawsze zauważyć pewną ciekawość. Otwarta i gościnna społeczność to jeden z największych atutów Birmy. Jeśli znać będziemy tamtejsze języki, z pewnością łatwiej będzie się nam na miejscu odnaleźć. Angielski w Birmie znają tylko osoby wysoko wykształcone, pracujące na co dzień w branży turystycznej. Za podstawę kuchni uważa się ryż i makaron. Wegetariańskie dania na bazie warzyw są znacznie tańsze od tych mięsnych. Na szczęście Mandalay oraz Yangon mogą się pochwalić licznymi knajpkami hinduskimi na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli chodzi o religię, w Birmie najwięcej znajdziemy buddystów.

Nieoświetlone ulice miast w Birmie raczej nie zachęcają do nocnych eskapad. Nie wychodźmy nigdzie bez towarzystwa. Łatwo tez skręcić nogę na dziurawych chodnikach. Podczas jazdy na rowerze trzeba z uwagą obserwować inne środki lokomocji, aby nie doszło do wypadków. Samochody mają tutaj kierownice po prawej stronie, przez co trudniej się wyprzedza i częściej dochodzi do wypadków. 

Na drugim miejscu plasują się hindusie. Trafić można także na kościoły katolickie, jednak w Birmie jest ich śladowa jedynie ilość. Gdy już jesteśmy w Birmie, warto kupić jakąś dyskretną pamiątkę. Mnóstwo pamiątek znajduje się na targach przed świątyniami, a także w okolicach jeziora Inle. Obrazki z płótna, figurki Buddy, gadżety z brązu – wybór jest naprawdę spory. Dokonując zakupów, trzeba mieć świadomość, że Birma to bardzo biedny kraj i drobni sprzedawcy nierzadko świadomie zawyżają ceny nawet kilkukrotnie, aby mieć swój upragniony utarg. W Azji nie można pić wody z kranu w trosce o własne bezpieczeństwo.